kawały | film | filozofia | muzyka | ogłoszenia | miłość | psychologia | rodzina | miłość | uroda
Wt, 26-09-2017    -> O autorach serwisu-> Bruce Willis  


< ! - - BUTTONY - - >
 

Kiedy ten gej i macacz kur Icecoldhand Vanderos poprosił mnie, abym napisał coś o sobie, to myślałem, że mnie mu jebnę. Ten chory i zesputy do szpiku kości psi członek ciągle żre jakieś świństwa i potem przychodzi z paranoicznymi pomysłami ratowania świata przed inwazją czterolistnych koniczynek.

Ale ja mam miękkie serce. Kiedyś zobaczyłem przejechaną przez dziecięcy rowerek biedronkę. Po tym fakcie wydziergałem sobie czternaście sznytów. Mimo to nadal byłem wstrząśnięty tym, co zobaczyłem. Do dziś śnią mi się czasami gigantyczne, tójkołowe dziecięce rowerki, które wychodzą z oceanu i rozjeżdżają cały świat. Budzę się wtedy zlany potem, wypijam 2 lity mleka i zagryzam krzakiem bukszpanu. Potem puszczam bąka, pociągam nosem i odmawiam komentarza.

Życie to nie bajka. Trzeba być twardym jak Roman Bratni. Mięczaków czeka karcer i obcinanie paznokci. Ciągle staram się być jeszcz bardziej twardym. W tym celu moczę się w nocy, śpię na betonie i nacieram skórę żywicą. Myślę, że kiedyś świat doceni moje poświecenie.

Z bohaterów książkowych najbardziej urzekł mnie dyszel od wozu Boryny w "Chłopach". Rejmont wiedział, co do znaczy wpuścić stonkę na jabłokę. Od młodości pociągały mnie gługie, twarde i nieheblowane przedmioty. Dyszel jest kwintesencją twardości. Nie ma w sobie nic miękkiego. Każdy ma swoje gorsze i lepsze dni. A dyszel nie. On jest zawsze długi, zawsze twardy i zawsze gotowy na wszystko. Dokładnie tak jak ja.

Mój ulubiony przedmiot domowy, to krzesło. Lubię na nim siedzieć. Lubię też na nie patrzeć. Gdy patrzę na krzesło, to widzę cztery dyszle od wozu boryny, zwarte i gotowe na śmierć. Jak stanę w odpowiedniej pozycji i długo wpatruję sie w krzesło, to w pewnym momencie sam czuję się długim, twardym, nieheblowanym dyszlem. I wtedy osiągam pełną satysfakcję.

 

.Często fanki pytają mnie, czy coś mnie w życiu cieszy. Odpowiedź brzmi tak! Bardzo cieszą mnie brutalne sceny przemocy w azjatyckich filmach, sekcje zwłok i pornografia z udziałem zwierzęt. Dlatego też jestem redaktorem biblioteki rozmaitości friends.pl.

Biblioteka rozmaitości pozwala mi dotrzeć do mojego własnego Ego. Oglądając wypadki samochodowe, amputacje organów i katastrofy lotnicze czuję, że nawiązuję kontakt ze samym soba. To tak, jakbym był dwugłową hydrą, która chce właśnie dać tej frugiej głowie w mordę.

Czy coś mnie dziwi. Tak. Dziwi mnie, że są na świecie ludzie, którzy doczytali te bzdury aż do tego momentu. Poza tym dziwi mnie, jak iluzjonista chowa do kapelusza chusteczkę i następnie wyciąga z tego kapelusza zajączka lub gołąbka. To powoduje u mnie fobie i rozwolnienie. Boję się, że kiedyś założę czapkę, a w czapce tej będzie zajączek - mózgojad. Taki zajączek konsumator mózgu w czapce, to - przyznacie sami - przygnębiająca perspektywa.

Czy wierzę w cywilizacje pozaziemskie? To trudne pytanie. Myślę, że gdzieś tam w kosmosie jest jakaś rasa, która wiedzie życie bardzo podobne do naszego. Buduje czołgi, doskonali broń chemiczną, uzdatnia uran, pokazuje dzieciom filmy z Sylwestrem Stalone. Wierzę, że któregoś pięknego dnia cywilizacja ta przechwyci naszego satelitę i dowie się, jak należy przeprogramować celowniki w rakietach, aby za 1000 lat na Ziemi znowu zapanowały dinozaury.

 
< ! - - SKY SCRAPPER - - >