| |
Czerwony Kapturek po grypsersku
26.10.2001

Dygała krasnaja kaniła przez las na chawirkę do babki Jareckiej.
Taschała ze sobą półbańki maryśki i słomiaka szpachlówy.
Dygała krasnaja kaniła przez las na chawirkę do babki Jareckiej.
Taschała ze sobą półbańki maryśki i słomiaka szpachlówy.
Przylukał ją git wilk multirecydywa. Trzmychnął za drapaka i taki jej bajer wali:
-Gdzie się bujasz, lala?
-Ano stary wapniak wypchnął mnie z kwadrata abym Jareckiej szamańska zatachała.
Wilk oblukał kaniołę szpulasa po sitwie na chawirę, obszamał Jarecką,
pierdolnął się na kojo i komarunek świruje.
Wtem wchodzi Czerwonka.
-Babciu, kto Ci takie gały obsztalował?
-A żebym lepiej mogła filować!
Obszamał Czerwonkę i dalej komaruje.
Wtem wchodzi Gajowy z giwerą na ramieniu, pierdolnoł wilkowi fest sznyta na samarze wydobył Jarecką i Czerwonkę i razem batłącha obalili.
|
|
|